Ja & stunt
Początki były dość trudne…., zacząłem od wyczynowej jazdy na rowerze, lecz lekkie komplikacje z moim kręgosłupem nie pozwoliły mi na kontynuację tego sportu. Pomyślałem wtedy, że nie dam tak łatwo za wygraną i będę jeździł wyczynowo, w każdy inny sposób, w jaki będę mógł:)

Po wielu rozmowach, rodzice zaproponowali mi kupno pierwszego „małego motocykla”, czyli skuter Yamaha Aerox 50. Już od pierwszych chwil wiedziałem, że trzeba coś zrobić z nowo nabytym cackiem:) Nie zastanawiając się długo, poszukałem „wskazówek” w necie i znalazłem różne skuterowe fora, na których natknąłem się na filmiki francuskiej ekipy OneWheelTeam, której wyczyny z tamtego czasu nawet dzisiaj ostro ryją beret.
I się zaczęło… pierwsze próby, jakieś jazdy na kole, stopale, itp. Początki były niezbyt udane, lecz wytrwale trenując po roku jazdy ogarniałem kilka podstaw. Po doświadczeniach z pierwszego sezonu jazdy przerobiłem „trochę” :) skuterek, którym w zmodyfikowanej wersji przelatałem kolejny sezon.
Przed trzecim sezonem postanowiłem spróbować jazdy na czymś większym, do tego celu zakupiłem moje pierwsze poważne moto – Hondę CB 500. Ten krok okazał się trafiony, nowy motocykl otworzył przede mną horyzont zaawansowanych tricków, których uczyłem się bardzo szybko. Hondą CB500 jeździłem pół roku, ponieważ wyznaczyłem sobie kolejny cel – start w zawodach, w których chciałem zaprezentować się w klasie pow. 600 ccm.
Honda CBR 600 F4i – pierwsze 600 ccm, kolejne freestylowe tricki, pierwsze w Polsce High Chair Cyrkle, które wykonałem w wieku 16 lat.
Dwa lata jazdy tym motocyklem, zaowocowały wieloma startami w imprezach Stuntowych – pokazach jak i zawodach. To na tym sprzęcie, osiągnąłem pierwsze sukcesy:
- Wicemistrz Polski w Streetbike Freestyle, Extreme Moto Bemowo 2008, Warszawa
- III miejsce w Streetbike Freestyle, Streetbike Festival 2008, Bydgoszcz
- III miejsce w Streetbike Freestyle, Extreme Moto Bemowo 2009, Warszawa
- III miejsce w Stunt Grand Prix, Bydgoszcz 2009
- XI miejsce Stunt Riding German Open 2009, Hockenheim
Podsumowując moją dotychczasową przygodę ze Stuntem, mogę zapewnić Was, że nigdy nie zamieniłbym jej na coś innego. Jest to pasja mojego życia, która wypełnia mój wolny czas, i którą pragnę rozwijać.
Jako 17-latek polecam wszystkim ten sport, zachęcam jednak do bezpiecznej jazdy na zamkniętych placach i przy obecności kolegów.
Pozdrawiam,
Adrian Pasek












